Od dawien nosiłam się z myślą pisania bloga. W końcu stało się-usiadłam i pisze. Co z tego będzie-zobaczymy 😉 Chciałam podzielić się dzisiejszą sytuacją w dużym sklepie. Wybrałam się z dzieciakami na wyprawę do dużego sklepu. Dziewczynki bardzo się cieszyły, bo jest tam plac zabaw gdzie mogły się pobawić. Laski uwielbiają kiedy coś się dzieje, więc wpakował się w auto bez problemu. Kiedy one bawiły się, ja i młody, mogliśmy szybciutko wziąć co należy i udać się do kasy. Niestety tam jak zawsze były kolejki. Dlatego musiałam najpierw odebrać dziewczyny a potem ustawić się do kolejki. Kiedy już byłyśmy razem. Lea zaczęła się oddalać, wysłałam Idę, by ją przyprowadziła. Ta oczywiście uciekała jej więc po krótkim czasie obie zrozumiały, że się zgubiły. Tymczasem ja, uporałam się z zakupami, płaceniem i byłam gotowa do wszczęcia poszukiwań. Tymczasem na cały sklep słychać taki komunikat: Dzieci Agaty .. czekają przy punkcie obsługi!!!" Oczywiście c...